Kilka rad jak zacząć przygodę z bieganiem?

z17171628IB,Zaczne-biegac--poprawie-zyciowke--przebiegne-maratArtykuł ten piszę ponieważ sam kilka razy próbowałem zacząć przygodę z bieganiem i zawsze coś stawało na drodze mojego romansu z sportem samotników. Z reguły wynikało to z błędów jakie popełniałem już na przedbiegach.

Jeżeli komuś wydaje się, że do biegania wystarczą spodenki i trampki to może skończyć jak ja przy pierwszej próbie 🙂 W pierwszej kolejności musimy zastanowić się gdzie chcemy i możemy biegać, czyli jaki typ nawierzchni mamy w pobliżu miejsca zamieszkania. Następnie musimy wybrać buty. Jest to nie lada wyzwanie ponieważ musimy określić typ stopy, ułożenie kolan, ocenić elastyczność stawów itd.  Dobrze jest ,aby ktoś pomógł nam je dobrać na początku naszej drogi.

Udało się! Mamy nasze sofiksy, które poniosą nas gdzie dusza zapragnie. Albo nie poniosą …. :).

Tak więc rada numer dwa musimy znaleźć dwie przyjaciółki – sumienność i systematyka, dobrze jak dobierzemy jeszcze jakiegoś partnera do biegania. Szukajmy wśród ludzi wytrwałych, żeby nas nie zniechęcił, a zawsze motywował w chwilach zwątpienia. Jeśli nie masz nikogo dołącz do jakiejś grupy biegowej np night runners lub innej w Twoim mieście.

Ekipa biegowa zebrana, zwarta i gotowa a więc 3…,2…,1…., start …. . O nie już po 4 minutach zadyszka, a gdzie do wymarzonych 45minut ciągłego treningu …. „chyba nigdy nie osiągnę celu”. Takie myślenie to błąd. Osiągniesz tylko nieco wolniej niż myślałeś. Na pierwszy trening sprawdź ile możesz przebiegnąć w ciągłym tempie. Jeśli faktycznie było to poniżej 4 minut to nic się nie dzieje. Za trzy miesiące przebiegniesz 40 minut, jeśli wytrwale ruszysz do celu.

Podziel na początek swój trening na kilka cykli czasowych np. po 5 minut. Zacznij od 1 minuty biegu , 4 minut szybkiego chodu , ale zawsze trenuj 40 minut, 2-3 razy w tygodniu. Zwiększaj długość biegania z treningu na trening i rób 1-2 dni przerwy między treningami. Na koniec drugiego tygodnia powinieneś już biegać 3 minuty/2-3 minuty marszu, a po 6 tygodniach 8 minut biegu/2 marszu. W jednym z kolejnych artykułów zrobię rozpiskę takiego treningu, ale można ich znaleźć mnóstwo w księgarni treningowej – google:).

Wszystko fajnie, ale trochę się nudzę…. Szczególnie jak mojego biegowego partnera dopadają wszystkie kataklizmy: katar, opieka nad dzieckiem, najazd teściowej …. Wtedy polecam kupić słuchawki, telefon i uchwyt na ramię. Słuchawki nie byle jakie bo będą nas denerwować, wypadać, latać i przeszkadzać. Tak więc polecam szeroki asortyment słuchawek sportowych/biegowych. Do playlisty wrzucamy ulubioną muzykę, audiobooka lub po prostu włączyć youtube – muzyka motywacyjna. Czasem dobrze usłyszeć, że jak odpuścisz będziesz leszczem 😛

Jeśli dotrwałeś do tego momentu z treningami, to resztę preferencji określisz sam -czasem warto zmienić klimat miasto na las lub odwrotnie, porę biegania, czas lub po prostu zapłacić za pakiet startowy i zmierzyć się z innymi zawodnikami. Pamiętaj !!! Nie przypalaj się na zawodach. Zazwyczaj Pan w koszulce „jestem po 60, jestem po zawale, jestem przed Tobą” – to zajączek, za którym pogoń może nas kosztować finish daleko przed metą.

Życzę powodzenia i do zobaczenia na trasach…